Świętowit ze Zbrucza

Świętowit/Światowid ze Zbrucza, znajdujący się obecnie w muzeum archeologicznym w Krakowie, od wielu dziesięcioleci wzbudza ogromne zainteresowanie, gdyż jest jednym z niewielu posągów słowiańskich, zachowanych do dziś.
Jak sądzą specjaliści pozostawał on w ziemi w sąsiedztwie rzeki Zbrucz przez co najmniej 1000 lat. Prawdopodobnie po wprowadzeniu chrześcijaństwa na tamtych terenach celowo ukryto go w ziemi. Dopiero kiedy zmienił się nurt i ziemia została wypłukana posąg Światowida po ponad dziesięciu wiekach zechciał znów ujawnić swoje oblicze. Wykonano go z kamienia wapiennego, który pochodził, według geologów ze Lwowa, z miejscowych formacji skalnych.

Posąg jest wysokim na 257 cm graniastosłupem, a jego podstawa posiada wymiary 29 cm na 30 cm. Z każdej ze stron pokryto go symbolicznymi płaskorzeźbami. Pierwotnie całość pomalowana była farbami, wśród których przeważała barwa czerwona. Ukraiński religioznawca Borys Rybakow jest zdania, że posąg jest słowiańskim odzwierciedleniem kosmosu. Figura Światowida składa się z trzech wyraźnie zaznaczonych sfer. Każda ze sfer oddzielona jest od siebie płaskimi listwami. W ten sposób ukazana jest idea troistości świata.

Pierwsza ze sfer znajdująca się na górze przedstawia niebiosa z bóstwami. Tu znajdują się cztery postacie odziane w długą szatę przepasane pasem. Charakterystyczny jest układ rak. Ręce przylegają do ciała. Prawe przedramię jest zgięte w łokciu i ukośnie wznosi się ku górze, oparte na piersi, natomiast lewe, opuszczone jest ku dołowi, przylega do brzucha. Trzy z tych postaci z boskiego świata górnego zaopatrzono w określony atrybut. Postać z pierścieniem przedstawia prawdopodobnie Ładę. Figura trzymająca róg może być boginią obfitości i płodności utożsamianą z Mokoszą (zwana przez niektórych Perperuną). Trzecia postać z mieczem i koniem, to zapewne sam Perun. Natomiast czwarta figura pozbawiona atrybutów, ale jest to raczej bóstwo męskie. Można przypuszczać, że jest to Dadźbóg. Mamy wiec doczynienia z równowagą bóstw męskich i żeńskich.

Głowy wszystkich czterech bóstw przykrywa wspólny kapelusz. Dzięki temu łączą się one w jedna całość. Wydaje się że Światowid ze Zbrucza to jednocześnie Bóg i model kosmosu. Cztery strony słupa to przede wszystkim symboliczny znak wszechświata. Cztery twarze wyrażają idee, że Bóg ogarnia swym spojrzeniem cały świat. Są też znakiem panowania nad czteroma stronami świata.
Sfera środkowa posągu to sfera fizyczna naszej rzeczywistości, ziemski świat człowieka. W pasie środkowym umieszczono cztery postacie. Prawdopodobnie dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Ich układ rąk sprawia wrażenie, jakby tworzyli korowód taneczny. Obok głowy jednej z tańczących kobiet znajduje się mała figurka. Jest to prawdopodobnie wyobrażenie małego dziecka, nawiązujące być może do płodności i odradzania się.

Dolna sfera związana jest z księżycem. Tu znajdują się trzy klęczące postacie męskie z rękoma wyciągniętymi ku górze. Podtrzymują one górne piętra. Sferę te wiąże się że światem podziemi. Wydaje się, ze na dole słupa mamy doczynienia raczej z trzema rożnymi obliczami Welesa niż z rożnymi bóstwami. Jedna ze stron posagu w strefie dolnej pozbawiona jest rysunku. W czasie badań z wykorzystaniem podczerwieni ujawniono jednak, iż znajdował się tutaj rysunek małego symbolu zwanego kołowrót. Niewykluczone, że koło to było nie tylko symbolem, ale też mogło być pomocne do obliczeń astronomicznych.

Patrząc na posag Światowida ze Zbrucza uświadamiamy sobie, że jesteśmy cząstką przyrody i podlegamy jej cyklom. Jesteśmy też częścią społeczeństwa, wspólnotą, na rzecz której powinniśmy pracować oraz której praw powinniśmy przestrzegać.




Wstecz