Choinka

Mała czy duża, sztuczna czy prawdziwa - to coroczny dylemat przy wyborze świątecznego drzewka. W tym zabieganiu mało kto jednak zadaje sobie sprawę, jaką tajemnicę skrywa choinka. Choć w świadomości przeciętnego człowieka istnieje ona od zawsze, to jednak zwyczaj ubierania choinki przywędrował do nas niedawno, a dokładnie w XVIII wieku.

Wbrew temu, jaką symbolikę przypisuje się obecnie zielonemu drzewku, początkowo było ono witane jako symbol szerzącego się pogaństwa. "Wśród różnych głupstw świątecznych jest także choinka" - strofował z ambony Dannhauer, teolog, filozof i pisarz protestancki. Kilkaset lat później choinka zawędrowała pod ołtarze. Obecnie w kościołach są one obowiązkowymi elementami wystroju świątecznego zaraz po bożonarodzeniowej szopce.

Zanim tak się stało, choinka w bólach i trudach musiała torować sobie drogę do "sławy". Narodziła się ona w Alzacji a rozsławił ją Marcin Luter, twórca reformacji. Mogło być tak, że to właśnie podział kościoła i powstanie protestantyzmu pozwoliło zaistnieć choince. To właśnie niemieccy protestanci jako pierwsi zdecydowali się kontynuować zwyczaj swych przodków i zaczęli stroić drzewka, później ich śladem podążali inni.

W czasach zachwytu wszystkim tym co francuskie również choinka stała się symbolem postępu i wolności umysłu. Z taką rekomendacją i zachwytem polskiej arystokracji do francuskich nowinek szybko znalazła gościnę na polskim dworze za sprawą Marii Leszczyńskiej. I choć wśród elit choinka zyskała sławę i poklask to zjednywanie sobie społeczeństwa przychodziło jej z trudem. Niektóre regiony południowej Polski zaakceptowały ją dopiero po II wojnie światowej.

Kościół początkowo nie chętny nowemu zwyczajowi, przyjął choinkę i nadał jej symbolikę chrześcijańską. Choć większość ozdób choinkowych ma swój rodowód w tradycji ludowej. Oprócz gwiazdy umieszczanej na szczycie, która jest oczywiście dodatkiem chrześcijańskim. Dzisiejsze bombki zastąpiły wieszane niegdyś jabłka i inne owoce. Kolorowe łańcuchy zastąpiły słomiane ozdoby. Świeczki, które zostały zastąpione później przez lampki miały bronić dostępu złym mocom. Były także tarczą, która miała odwrócić nieżyczliwe spojrzenia ludzi, bronić przed złym urokiem. Jemioła, która kojarzy nam się z miłą czynnością, jaką jest całowanie, wywodzi się również z czasów pogańskich. Była ona uznawana za „poświęconą słońcu” i związana była z kultem solarnym.

Sama choinka jako drzewko iglaste, uważane jest za symbol życia, odradzania się i trwania. W dawnej Polsce, w okresie przesilenia zimowego drzewko niosło zapowiedź odnowy i wzrostu plonów. Mało kto wie, że choinka wyparła z polskich domostw gałązki jodłowe, ozdabiane jabłkami, orzechami, ciasteczkami.

Na koniec chciałbym Wam życzyć na te święta, abyście w tym całym, przedświątecznym i świątecznym zabieganiu, wspomnieli skąd to całe zamieszanie pochodzi, że spełniamy te same obrzędy, co nasi przodkowie setki i tysiące lat temu, niezależnie od aktualnych religii.

Najlepsze prezenty tylko z LUXURY STYLE SHOP



Erotyczny Program Partnerski

Wstecz