SWASTYKA DZIŚ

Dziś swastyka jedynie w Azji używana jest powszechnie i zgodnie ze swym odwiecznym znaczeniem. W Indiach podczas świąt plecie się wieńce z kwiatów w kształcie swastyki oraz używa jako amuletu, przynoszącego szczęście. Swastyka została na hinduskich świątyniach i jest tam bardzo popularna. W Chinach i Japonii oraz Korei swastyka oznacza buddyzm, w Japonii odnaleźć ją można nawet na tablicach informacyjnych, gdzie w ten sposób oznacza się świątynie buddyjskie. Swastyka jest nadal oficjalnym symbolem religii dżinizmu.

Europa, dotkliwie doświadczona II Wojną Światową odwróciła się od używania tego symbolu, mimo, iż jest on wpisany nierozerwalnie w jej prahistorię. Niemcy wywyższając swastykę do tego stopnia, że umieścili ją na swej fladze, jednocześnie zniszczyli ją i przeinaczyli jej znaczenie. W krajach europejskich jednoznacznie swastyka kojarzy się z III Rzeszą Niemiecką, a dalej z nienawiścią i nazizmem, rasizmem, czy faszyzmem. Pochodzi to stąd, że np. na mapach, w książkach, czasopismach, czy nawet grach komputerowych propaguje się fałszywe znaczenie swastyki jako symbolu nazizmu. Jedynie niewielki procent Europejczyków wie, czym naprawdę jest swastyka.

Po II Wojnie Światowej kilka państw, na czele z Niemcami, prawnie zakazało stosowania symbolu swastyki, jako znaku nazistowskiego. W Polsce publiczne obnoszenie się ze swastyką odebrane zostanie jako propagowanie nazizmu. Wystarczyło pięć lat, ale jakże krwawych i pełnych cierpienia pięć lat, by mam nadzieję, że nie na zawsze, całkowice odwrócić znaczenie swastyki. Wszakże przed wojną był to znak szczęścia i pomyślności a po wojnie, niestety nienawiści. Doszło nawet do tego, że gdy po wojnie na terenach Francji odkopano stare naczynia gliniane z okresu Imperium Rzymskiego, kazano je potłuc, bo myślano, że zakopali je tutaj Niemcy.

Swastykę, oraz inne symbole solarne z lubością stosują ugrupowania, czy organizacje neonazistowskie, które pod sztandarem zjednoczonej Europy ze swastyką w tle, chcą walczyć z napływem ludności innych, niż biała ras. Stąd przenika to do ogółu. Znak swastyki popularny był w Polsce w latach 90-tych wśród skinheadów, którzy stosowali go jako symbol nienawiści i antysemityzmu. Swastyki są więc malowane na pomnikach żydowskich, synagogach, czy budynkach organizacji żydowskich.

Dochodzi też do paradoksów, gdy biali ludzie stosują swastykę, jako znak nienawiści, przeciwko białym ludziom. Przykładem może być tu umieszczenie swastyki na pomniku Orląt Lwowskich, upamietniającym młodych Polaków ze Lwowa, którzy polegli w walce z... bolszewizmem.
Wszelkie pojęcie, jak dla mnie, przechodzi używanie swastyki jako symbol nienawiści przez ludzi białych, ba Polaków do takich samych jak oni Polaków i to jeszcze na niemieckiej fladze.

Nasila przez to fałszywe postrzeganie swastyki, jako symbolu nietolerancji. Dochodzi do tego, że współczesna młodzież uważa sobie np. że swastykę wymyślił Adolf Hitler i jest to symbol niemiecki. Wtórują im w tym rodzice, ale czy to ich wina? Moim zdaniem nie. Wina leży w mediach i prasie oraz wydawnictwach, które ciągle utrwalają stereotyp. Wtórują im lewicowe ugrupowania, które wpływają na zakaz używania np. swastyki. Zamiast więc rozmawiać na ten temat, staje się to tabu. Oto kilka przykładowych tytułów:
"Europa ze swastyką w tle" - to nie historia starożytnej Europy ale oczywiście II Wojny Światowej,
"W cieniu swastyki" - już brzmi mrocznie i oczywiście o wojnie, "Swastyka i półksiężyc" to nie historia pradawnych symboli, lecz opis III Rzeszy i krajów arabskich.

Czy swastyka jest zła? Na przykład taki młotek, można nim coś naprawić, ale można też nim rozwalić komuś głowę. Czy to oznacza, że młotek jest zły? Dlatego cieszę się, że powstają takie strony jak moja, których zadaniem jest poinformować, rozszerzyć myśli oplątane stereotypami i uczyć, czym jest ten symbol. Cieszę się, że nie milczą historycy, że wciąż na forach są pytania, czym tak naprawdę jest swastyka. Mam nadzieję, że w przyszłości ludzie będą na tyle uświadomieni, że odrzucą hitlerowski wizerunek swastyki ale z radością przyjmą jej prawdziwą wymowę. Tak więc oswajajmy się z naszą historią.

Wstecz